5 tanich miejsc na weekend za granica

Zestaw słabych rad na zwiedzanie fajnych miejsc. Wyjazd za granicę nie zawsze musi być drogi albo długi. Idą wakacje i jeżeli chcesz spędzić chociaż parę dni w ciekawym, relatywnie bliskim i niedrogim miejscu, niżej znajdziesz parę pomysłów. Kolejność losowa, ale najlepsze zostawiłem na koniec.

1. Praga.

Miasto, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Sporo fajnych miejsc na spacer, takich jak cała starówka czy most Karola. Osobiście jednak lubię panoramy i nie przeszkadza mi trochę wspinania. Jeżeli myślicie podobnie to czekają na was całe Hradczany, zamek czy park z ogrodami i różnymi turystycznymi atrakcjami.

Natomiast po drugiej stronie miasta, 15min spacerem od stacji autobusów, znajdziecie mniej turystycznie i zatłoczone miejsce, z równie fajnym widokiem. Takie duże zielone wzniesienie. Na górze jest jakieś muzeum i pomnik jakiegoś ważnego gościa na koniu. Szukajcie, a znajdziecie. Idealne na piwo, polecam.

 

P_20161104_125905_SRES.jpgP_20161104_125949_SRES.jpg

 

Z drugiej strony dla osób bardziej rozrywkowych, są takie rzeczy jakIMG_20150516_142903.jpg Muzeum Maszyn Erotycznych, lub poprostu praskie życie nocne. Wiele klubów i barów, o różnorodnym klimacie i muzyce.

 

Dobrą opcją dojazdu jest PolskiBus, który co chwile rzuca bilety za paredziesiąc złoty w obie strony. Jeżeli chodzi o noclegi, to już zależy od preferencji. Osobiście rozbijałem namiot w samym centrum nad rzeką, więc nie płaciłem nic, ale jest parę niedrogich hosteli czy hoteli.

 

 

2. Litwa, Łotwa, Estonia.

Po raz kolejny PolskiBus. Łatwo tanio można nim dotrzeć do Wilna, ale własny samochód pozwoli najlepiej wykorzystać potencjał tego regionu. Za równo same państwa jak ich stolicę są małe i nie wymagają wiele czasu na zwiedzanie. Nie jestem fanem architektury, więc nie mogę się rozpisać nad tym jak piękne starówki czy inne muzea tam znajdziecie. Zwyczajnie miłe dla oka miejsca z zupełnie inna kulturą, alkoholem i kuchnią. Co mi natomiast zapadło w pamięć to noce. Zmrok w tym okresie zapada naprawdę późno. Całkiem ciekawe doświadczenie o godzinie 23 oglądać jeszcze względnie jasne niebo.

IMG_20150529_112509.jpg

Zdjęcie z Rygi, albo Talina, a to na zdjęciu jest podobno znane. Pyski powycierane bo dotknięcie przynosi szczęście czy coś. Chyba działa, bo ja dotknąłem i mam zajebiste życie…  A może, że się tam jeszcze wróci?

 

3. Slowacki raj.

To już jest „must see” dla każdego, a szczególnie dla miłośników aktywnego wypoczynku, świeżego powietrza lub trekingu. Słowacki Raj to park narodowy, w którym znajdziecie szlaki jak ten poniżej na zdjęciu. Wejście jest bezpłatne, a w okolicy bez problemu znajdziecie dużo miejsc na rozbicie namiotu.

 

vylet-slovensky-raj-letanovsky-mlyn-09

Jeżeli spędzenie paru dni na chodzeniu to dla Was za dużo, niedaleko jest Liptowski Mikulas. Tam można zobaczyć lodowe jaskinie, lub po prostu odpoczywać nad ogromnym jeziorem.

4. Skalne miasto Adrspach.

To miejsce być może nie powinno się tutaj znaleźć, bo osobiście nie udało mi się go odwiedzić. Jest ono natomiast na mojej liście i wybiore sie tam przy pierwszej możliwej okazji. Po raz kolejny na liście, jest to unikalna okazja na obcowanie z naturą. Takie widoki czekaja tam na chętnych. No i po drodze nie zapomnijcie zajechać w pobliskie Góry Stołowe. To jedne z moich ulubionych gór w Polsce.

adrspach-skalne-miasto-gotycka-brama.jpg

skalne1.jpg

5. Lwów.

I tu dochodzimy do magicznego miejsca jakim jest Lwów. Inspiracji tego posta, miejsca, w którym byłem już parę razy i do którego pojadę jeszcze następnych kilka. Niesamowite pod każdym względem. Ceny, ludzie, miejsca, atmosfera.

IMG_20150705_072647.jpg

Jeżeli zdecydujesz się tam wybrać transportem publicznym, co bardzo polecam, to już na granicy zacznie się przygoda. Z Przemyśla jest dobre połączenie do przejścia w Medyce i tam przekraczamy granice pieszo. Wbrew logice mają tam całkiem dobry kurs wymiany walut. Po drugiej stronie czeka nas marszrutka. Tak stary i rozklepany bus, że nawet na trasie Świdnik-Lublin, od paru lat już takie nie jeżdżą. Tańszy niż przejażdżki w parkach rozrywki, a adrenaliny tyle samo. Tylko, że nie gwarantują bezpieczeństwa i dotarcia do celu.

Miasto jest idealne na długie spacery. Budynki, parki, fontanny, starówka czy punkt widokowy są ciekawe same w sobie, a wszystkiego dopełniają piękne dziewczyny, które są tam dosłownie wszędzie.

Dla bardziej ukulturalnionych czekają takie atrakcje jak Cmentarz Orląt Lwowskich, czy Opera.  Za te 15zł nawet zdecydowałem się zaryzykować i obejrzeć balet! Najnudniejsze pare godzin w moim zyciu.  Raz udało mi się przysnąć, ale nie jest to łatwe, bo muzykę puszczają za głośno. Wyjść w trakcie też głupio, ale polecam, fajne. Jakby komuś było szkoda 15zł, to od drugiego aktu da się wejść za darmo przez restauracje.

Skoro już wspomniałem o cenach… Przykładowe to:

– zestaw 0,5l plus sok w nocnym. 10 zł.

– piwo w sklepie 80 groszy.

– Hotel robotniczy Atlas. Jak jeździ się parami, to i tak zazwyczaj jedno łóżko zostaje wolne, ale płącić trzeba. Nie tu! 30zł za jednoosobowy z łazienką i pozwalają spać w 2os.

– Obiad w barze 4zł.

A teraz moja ulubiona część. Bary!

Pomijam mało istotne szczegóły, których nie pamiętam, takie jak lokalizacja albo nazwa. Pojechałem tam jak zwykle, bez wiedzy, ale z wiarą w ludzi. Wytłumaczcie im, oni was pokierują.

Kryjówka

A więc pierwsza pozycja, to dobrze znana Kryjówka. Chyba najbardziej klimatyczne miejsce jakie widziałem. Zanim wejdziesz do środka, w grubych drewnianych drzwiach otwiera się zasówa na oczy i dokładnie lustrujacy Cie strażnik pyta o hasło. Już w środku, wita Cie w pełni umundurowany wojskowy, z pepeszką na ramieniu i manierką przy pasie. Jeżeli zoriętuje się, że nie jesteś Ukraińcem, musisz wychylić z nim jednego. Gorzałkę polewa prosto z manierki.

W Środku wszystko stylizowane i oryginalne, ale prawdziwy szał czeka kiedy wyjdziesz na patio. Korytarz tam prowadzący jest niski i wąski, światło miga, w tle słychać odgłosy wojny i burzy, po bokach ustawione skrzynie na naboje i różneIMG_20150704_154128.jpggo rodzaje sprzęty z okresu wojny. Po wyjściu z budynku, odkrywa się przed Toba prawdziwe centrum dowodzenia. Parometrowej długości szafa z najróżniejszymi wskaźnikami, kontrolkami, monitorami, przyciskami, dźwigniami, pokrętłami i wszystkim co wygląda jakby się nadawało do nadzoru i kontroli. Kiedy oderwiesz od tego wzrok i w końcu się obrócisz, zobaczysz… no właśnie, transformersa? Dalej do końca nie wiem co to, ale wygląda jakby Optimus Prime spędził trochę czasu sam na sam z syrenką, a owoc ich miłości przechodził okres buntu młodzieńczego. Cały na czarno, niby trochę groźnie, ale nie bardzo wiadomo o co mu chodzi. W każdym razie jest duże i robi wrażenie.

A, no i dachu umieścili działko przeciwlotnicze, ze sprawnym systemem celowania.

 

Karły!

Następny na liście jest bar, który jakoś na pewno się nazywa, a do tego ma kilka pięter i każde pomieszczenie jest w innym zaskakującym stylu. Na dachu znajdziecie posąg krasnala siedzącego na kominie i trabanta na sprężynach. Samo w sobie już jest fajne, ale do tego obsługują tam karły. Takie prawdziwe. Żeby znaleźć bar wystarczy na mieście pytać o te ostatnie.

Sado Maso.

Te nazwę zapamiętałem. Oryginalna atrakcja turystyczna, która na pewno zapamiętasz. Ciężko jest zapomnieć jeżeli trafisz pod bat. Wchodzisz tam na własne ryzyko, bo kelnerki są ubrane w skórzane fartuchy, a na szyi mają zawieszone pejcze. Bynajmniej nie jest to ozdoba. Za każdym razem idąc do baru albo ubikacji musisz się liczyć z tym, że możesz dostać pejczem przez plecy. Raz na jakiś czas proszą losową osobę o wstanie i położenie rączek na oparciu. Reszty się można domyślić. Jedna z dziewczyn załapała się na opaskę na oczy, pocieranie kostką lodu i kapanie gorącym woskiem na skóre, w okolicy szyi i barków. Wystrój też jest ciekawy.

IMG_20150607_002133.jpg

 

Są to miejsca i atrakcje, które mi zapadły w pamięci. Jestem jednak świadomy, że kiedy zwiedzam bez większego planu, wiele ciekawych miejsc przechodzi mi pod samym nosem. Tak więc sprawdzajcie, pytajcie i szukajcie na własną rękę, a jak znajdziecie, dajcie mi znać. Będę wiedział co zobaczyć następnym razem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s