Benvenuti a Milano

Jeżeli kogoś interesuje jak to jest przenieść się nagle do innego państwa bez planu, to odpowiadam. Chyba troche tak jakby mieć okres. Konkretny emocjonalny roller coaster.

Zaczał się zaraz po kupieniu biletu gdzie przechodził z radości w strach, żeby wrocić do radości, przejść do stresu, a potem zaczać od nowa albo wszystko na raz. W każdym razie nic mocnego. Ostatniej nocy piłem wódke z Ryżym, który mnie przenocował pare ostatnich dni. Wszystko fajnie, pięknie, ale ostatecznie spakowałem się jak debil i targam ze sobą 5kg niepotrzebnych rzeczy. Jeszcze niepotrzebnych!

A więc dotarłem na lotnisko Milan Malpensa i tam dostałem pierwszego liścia w twarz. Na lotniskowych kantorach zawsze zdzierają więc chciałem zamienić tylko trochę na bilet i kawę. Za 40 funtów dostałem 30 euro… Mój budżet właśnie zmniejszył się o jakieś 25% przy tym kursie. No ale jeszcze bez paniki. Jakoś to później rozwiąże. Notka na przyszłość. Sprawdzać kursy walut, wiara w to, że funt stoi dobrze nie wystarczy.

Idziemy dalej. Napisałem post na grupie polaków we Włoszech z kilkoma pytaniami technicznymi. 80% odpowiedzi to „Zmień kraj”, „Tu nie ma pracy”, „Z biurokracją nie wygrasz”. Ci to potrafią zmotywować. Ja dam rade pomyślałem, ale mniej więcej w tym momencie traciłem już czucie w palcach z zimna. Milan nie odpuszczał. Chciałem wydrukować paredziesiąc cv. W 2 pierwszych miejscach z drukiem zaoferowali mi dobra cenę 1 euro za strone. Pewnie, czemu miałbym nie zapłacić 120zł za 30 CV. Wstrzymałem się. Pierwsza noc miałem zostać u hosta z couchsurfing. Nie wyrobił się, przełożył na następny dzień. Znowu dostałem po kieszeni za hostel, a do tego tam też pizgało. Spałem w ubraniach. Stąd jakże adekwatne zdjęcie pomnika na jednym z placów Milanu. Tak się czułem powitany. Kac nie pomagał.

Później było trochę lepiej ale dalej w kratkę, aż do wczoraj. Mówią, że głupi ma zawsze szczęście, ale to szczęście przychodzi po czasie i do tego momentu trzeba jakoś przetrwać. Mam gdzie mieszkać 😉 Kolejny host okazał się niesamowicie sympatyczną osobą i dostałem szanse zostania tam za darmo na dłużej. Cały czas moge szkolić swój włoski rozmawiając w domu i mam ogromne łóżko całe dla siebie. Nawet lepsze niż to, które miałem w Londynie.

W ciągu dnia mogę spokojnie chodzić po barach szukając pracy lub wertować ogłoszenia na necie bo część problemów została rozwiązana. Ale tutaj nigdy nie wiadomo. Lece na uprzejmości dotąd obcego mi człowieka i dlatego, że dobrze się dogadujemy. Wszystko może się zmienić w każdej chwili. Jak za tydzień mnie wyrzuci, a po drodze do sklepu mnie okradną to nawet nie będę bardzo zdziwiony. Pojdę na wylotówke. Trase Włochy – Polska już stopem robiłem i to nawet w zimie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s